Site Loader
Gołębiewski Karpacz

Hotel Gołębiewski dla wielu osób nie kojarzy już się z miejscem do spania jak to na hotel przystało, a bardziej z małym centrum rozrywki. Poprzez wieloletnie budowanie swojego wizerunku stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych hoteli w Polsce. 

Wielokrotnie spotkałem się z tym, że ludzie jadąc do owego hotelu na urlop zupełnie nie korzystali z uroków miejsca w którym on się znajduje (np. z Karkonoszy czy Mazur) – przez cały swój wypoczynek nie opuszczali obiektu. 

Postanowiliśmy sprawdzić sami jak to właściwie z tym miejscem jest. Cena za pobyt zdecydowanie do najniższych nie należy, więc pomyślałem, że fajnie byłoby móc się wcześniej zapoznać z recenzją co Was tam czeka – więc piszę 🙂

Lokalizacja

My wybraliśmy Hotel w Karpaczu. Po pierwsze: bo blisko Wrocławia (1,5h samochodem), po drugie: bo góry. Z trafieniem do samego Karpacza problemów większych nie będzie. Hotel jest umieszczony w „górnej” części miasta.

Jadąc cały czas po głównej drodze pod górę praktycznie mówiąc natkniemy się na niego. Zresztą nie sposób go nie zauważyć 😉 Dojazd prosty i przyjemny (polecam udać się z A4 na S3 którą dojedziemy do Bolkowa, lecz Google Maps jeszcze tej trasy nie wskazuje).

Przy hotelu mamy 4 rodzaje parkingów. Pierwszy przed obiektem (darmowy), drugi – po wjechaniu na teren po prawej stronie (darmowy, ale prawie zawsze pełen), trzeci – podziemny (30 zł/doba), czwarty – po wjechaniu na obiekt po lewej stronie, naziemny, płatny (20 zł/doba). Bilety opłacamy w parkomacie lub w recepcji.

Atrakcje

My skorzystaliśmy z pakietu 4-dniowego na Halloween. Praktycznie mówiąc co okoliczność hotel tworzy pakiety (Andrzejki, Mikołajki, Halloween itp.). Za 2+2 (2x dorośli, 2,5 lata, 4,5 lata)  na 4 dni z pełnym wyżywieniem wyjazd wyniósł nas 2000 zł.

Ale przechodząc do atrakcji hotelowych:

Park wodny Tropikana i siłownia

Czynny w godzinach 8:00-21:00. Dla gości hotelowych w cenie pobytu. Jednorazowo na cały pobyt można wypożyczyć szlafroki (10zł/sztuka + kaucja zwrotna 50zł/sztuka). W tych szlafrokach tuptamy z pokoju na basen. Na basenie otrzymujemy ręczniki, które po wyjściu oddajemy i znów tuptamy w naszych szlafroczkach do pokoju.

Na basenie mamy 4 zjeżdżalnie (3 rury + „odpływ zlewu” 🙂 ), leniwą rzeczkę, basen z falą, tory do pływania, basen rekreacyjny z wyjściem na basen zewnętrzny, brodzik dla dzieci wraz z małą plażą i prawdziwym piaskiem (mega!!!), gdzie możemy polepić babki. Na terenie basenu mamy dodatkowo sauny, grotę solną oraz siłownię. W wyznaczonych godzinach obywa się nauka pływania dla dzieci.

Z sauny możemy skorzystać tylko w czasie otwarcia basenu i tylko przechodząc przez basen.

Jakość, wykonanie i bezpieczeństwo jest jak najbardziej ok. Są to atrakcje, które również spotykamy we Wrocławski Aquaparku, który ich jakością plasuje się dwa oczka wyżej od Gołębiewskiego. Baseny są głębsze niż we Wrocławskim Aquaparku, więc 4 czy 5 latek tutaj samemu sobie może nie poradzić.

Kręgielnia

Znajduje się w dolnej części budynku. Są to dwa tory, na których obowiązuje samoobsługa tj. w automacie wykupujemy grę i gramy. Obok znajduje się bar (jednak zamknięty). Przy kręgielni znajduje się również palarnia.

Salon gier

Znajduje się obok kręgielni. Na jego wyposażeniu mamy różnego rodzaju gry rodem z Pobierowa, oraz kilka lepszych okazów np. symulatory. W dalszej części znajdują się też stoły do bilarda. Nasze dziewczyny jeszcze nie do końca kumają sens jeżdżenia na motorze przed monitorem, więc tylko zahaczyliśmy o to miejsce turystycznie:)

Dyskoteka

Czynna wieczorami i tylko dla dorosłych (bez dzieci). Jeśli chcecie, to hotel oferuje nianie dla dzieci (z wcześniejszą rezerwacją), cena 35 zł/godzinę od dziecka. My z tej opcji nie skorzystaliśmy, a z dziewczynami byliśmy na dyskotece z okazji Halloween 😉 Jeśli zechcecie się wybrać, to warto mieć ze sobą strój ciut bardziej elegancki niż wczasowe klapeczki. Z dyskoteki korzystają nie tylko goście hotelowi. To miejsce cieszy się dużym zainteresowaniem gości spoza hotelu. Na terenie dyskoteki znajduje się dużo „boksów” ze stolikiem. W menu znajdziemy alkohole oraz kilka rodzai dań.

SPA

Można skorzystać z oferty zabiegów SPA. W ofercie znajduje się też jedna pozycja przeznaczona typowo dla dzieci. My nie korzystaliśmy z tej atrakcji. 

Sala kinowa

Seanse grane zgodnie z przyjętym planem. Podczas naszego pobytu rano była bajka dla dzieci, a wieczorem seans dla starszej grupy odbiorców (16+). Z tego co wiem, to nawet gdy nie ma aktualnie pakietów, to tego rodzaju seanse również obowiązują.

Sala zabaw

Typowa sala zabaw z plastikowymi zameczkami, klockami, zjeżdżalniami, kuleczkami, jeździkami oraz rzutnikiem. Na obrzeżach sali na rodziców czekają krzesełka 😉 Na terenie sali znajdują się toalety przystosowane typowo dla dzieci.

W toaletach zazwyczaj panował bałagan. Na sali miały być animatorki do zabawy z dziećmi, a nie spotkałem ani jednej. Ogólnie na sali panował dość duży nieład i było duszno. Dzieci zostawione przez rodziców rzucały się klockami, wspinały na stworzone przez siebie konstrukcje. Sala trochę wyglądała jakby ktoś ją pozostawił samą sobie.

Tor saneczkowy, plac zabaw i przejażdżki kucykami

Te atrakcje znajdują się na zewnątrz budynku. Są dodatkowo płatne (dla gości hotelowych ciut mniej). Ceny do najniższych nie należą, ale wszystko jest na bardzo dobrym poziomie jakościowym.

Przed torem saneczkowym i pontonami mamy ustawione maszyny w których kupujemy bilety zjazdowe. Za kucyka płacimy u obsługi – 15 zł/15 min powozi rodzic, 30 zł/15 min powozi obsługa. Ale o tym przeczytacie w dalszej części 🙂

Warsztaty dla dzieci

W ramach pakietu mieliśmy codziennie rano i po południu coś innego. 1 dzień – robienie strasznych zawieszek, 2 dzień – tworzenie strasznych postaci z grejpfruta, 3 dzień – robienie ciasteczek i ich ozdabianie, robienie masek 4 dzień – robienie strasznych pająków 🙂 . Warsztaty odbywają się na specjalnie do tego celu przygotowanej dużej sali z przyległą kuchnią oraz z umywalkami. 

Prowadzone są przez 2-3 animatorki, które tłumaczą co jest do zrobienia i pomagają podczas wykonywania prac. Na sali znajdują się małe zlewy (dla dzieci), suszarki do rąk oraz miejsce gdzie możemy nalać dzieciom wodę gazowaną lub niegazowaną (w cenie).

Warsztaty to świetna opcja dla całej rodziny, ponieważ angażują wszystkich członków. Bez różnicy czy to dziecko, rodzic lub dziadek – każdy robił i zdobił ciasteczka. Poza pakietami również są organizowane różnego rodzaju atrakcje dla dzieci.

Sklepy

Na terenie hotelu znajduje się butik w którym możemy kupić ubrania od skarpetek po płaszcze (głównie dla dorosłych, ale dla dzieci również), a także zabawki dla dzieci. Jeśli czegoś zapomnieliście, to jest możliwość kupna na miejscu.

Nieopodal butiku znajduje się także sklep z biżuterią.

Gastronomia

Śniadanie, Obiad i Kolacja w formie bufetu szwedzkiego. Wyglądem podobne do Marche z galerii (tylko z szerszą ofertą). Mamy duży wybór dań + zawsze kilka robionych na ciepło na miejscu przy nas jak np. jajecznica, krążki cebulowe, kalmary w cieście, grillowany kurczak, polędwica, grillowana gęś, jesiotr itp. Mamy też osobną wyspę z przekąskami, gdzie zawsze czeka na nas co najmniej 6-7 rodzajów ciast + kremy + galaretki + owoce. Wybór jest naprawdę bardzo duży.

Osoby na diecie bezglutenowej znajdą tu dla siebie wędliny i chleb bezglutenowy, które są umieszczone na ladzie (z dala od dań z glutenem). Na sali znajduje się również mikrofala do pogrzania własnych posiłków oraz termosy z wrzątkiem.

Restauracja w której jemy mieści kilka ładnych setek osób, więc wyobraźcie sobie co się tam dzieje. Jest bardzo duży ruch. Wszędzie pełno dzieci, dorosłych z jedzeniem i kelnerów, którzy uwijają się przy stolikach. Mimo bardzo dużego „przemiału” obsługa dba o ład i porządek. 

Na sali znajduje się bar z alkoholami (dodatkowo płatne), który jest czynny podczas obiadów i kolacji. Można wypić wino, piwo, whisky.

Dla osób, które mają wykupiony pakiet 3 posiłków między głównymi porami jedzenia hotel oferuje posiłki dla dzieci w małej restauracji „Smakolandia”, która jest umieszona obok sali zabaw. Czekają tam na nas małe stoliki i równie małe krzesełka w towarzystwie małych zlewów 🙂 oraz dwie zupy na ciepło, ciasto, popcorn, pizza robiona na miejscu, dania na ciepło, warzywa, galaretki, napoje itp. Wszystko w formie bufetu szwedzkiego. 

Toalety

Ogromnym plusem jest to, że toalety znajdują się wszędzie. Przy restauracji, przy basenie, przy torze saneczkowym. Nie trzeba z dzieckiem biegać do pokoju i z powrotem. Są przewijaki 🙂 

Wygląd 

Hotel wygląda jak na cztery gwiazdki przystało. Możemy podjechać autem pod samo zadaszone wejście (3 tory dla aut). Przy wejściu jest pomieszczenie z wózkami bagażowymi, które możemy zabrać ze sobą i swoimi bagażami na przejażdżkę do pokoju. Na wstępie wita nas duże akwarium i ogromny hol, który zawsze jest pełen ludzi. W tle słychać graną muzykę na żywo na fortepianie. 

Projektant w hotelu dużą uwagę przyłożył do oświetlenia i żyrandoli, które robią wrażenie na każdym kroku.

Między piętrami kursują 4 windy, które funkcjonują absolutnie bez zarzutu w kwestii logistycznej.

Wielkość hotelu najłatwiej można zobrazować sobie przez widok jeżdżących „stadami” dzieci na hulajnogach, które nie kolidują z pieszym ruchem 🙂

Pokoje są przestronne i zadbane. W pokoju mamy czajnik, lodówkę i sejf. Hotel na wyposażeniu ma łóżeczka dziecięce, wanienki i podstawki pod małe nóżki 😉

Odpoczynek

Poza pokojem hotelowym możemy udać się do baru przy recepcji, gdzie możemy posłuchać koncertu granego na fortepianie oraz na spokojnie zjeść deser lub napić się czegoś mocniejszego czy cieplejszego.

Przy restauracjach znajdują się stoliki z wygodnymi fotelami, gdzie można posłuchać puszczanej muzyki i również się odprężyć. Dla chętnych rozrywki (na dole) znajdują się: salon gier i kręgielnia.

Dla niektórych problemem mogą być wszędokrzyczące dzieci. Nie wiem skąd się biorą, ale jest ich dużo 😉 Jeśli ktoś wybiera się tam z myślą odpoczynku od dzieci, to radzę wybrać termin poza długimi weekendami i innymi wolnymi. Dość męczące jest to szczególnie w restauracji, bo trzeba się nieźle nagimnastykować, żeby nie oblać dzieciaka wrzątkiem.

Dużym plusem jest możliwość bezpłatnego przedłużenia doby hotelowej do 16.00 (tylko trzeba zrobić to w dniu wyjazdu), lecz pod warunkiem, że nie ma obłożenia na nasz pokój. 

Ogólne wrażenia

Wszyscy chwalą, a ja postanowiłem przyjrzeć się dokładnie i wyciągnąć jakiś minus 🙂 Plusy są powyżej, więc minusy poniżej:

  • Jazda na kucyku. Mamy możliwość wykupić przejażdżkę z obsługą lub samemu. Samemu tzn. Rodzic trzyma kucyka i idzie ze swoim dzieckiem na kucyku sam na spacer. Brzmi fajnie, ale kuce to bardziej uparte osły. Tato, który maszerował przed nami zgubił córkę z siodła bo kucyk postanowił wcielić się w ogiera. Brzmi śmiesznie, ale nie wiem jak by potoczyła się sytuacja, gdyby córka „źle upadła”. Dla mnie nie powinno być nawet takiej opcji. Żadna szanująca się stadnina nie da konia w ręce rodzica. Tak, do obsługi stajni, kasowania itp jest jeden pan.
  • Obsługa wygląda jakby codziennie ktoś im robił „jazdę” o wszystko. Wszyscy mają tak pochmurne i smętne miny, że się odechciewa na sam ich widok. Po kilkudniowym pobycie nie jest to miłe uczucie, gdy obsługują Cię zombi 😉
  • Soki. Testowałem przez 3 dni i są co najmniej kiepskie. W restauracji dla dzieci mamy 2 dystrybutory: na napoje gazowane typu cola, fanta, sprite oraz na soki. Napoje z dystrybutora colowego smakują bez zarzutu, zaś soki prawdopodobnie są rozrabiane z wodą. Napis dumnie głosi że sok 100%, a ja twierdzę że jakieś 30%. Sok grejfrutowy który lubię był mega słodki, sok pomarańczowy był wodą z pomarańczą, no i obok były dwa napisy napój, co znaczy że sok to przy napoju rarytas. Byłem w gorszych jakościowo hotelach, gdzie napoje były jak być powinny. Tutaj patrząc na ceny oraz prestiż hotelu, ktoś nie stanął na wysokości zadania. W sumie ciężko stwierdzić, co jest podawane pod hasłem sok. Ale sokiem nie jest.
  • Jedzenie teoretycznie wyszukane, ale de facto nijakie. Śmiało można powiedzieć, że przygotowywane przemysłowo. Jeśli ktoś jadł sushi z marketu i z bardzo cenionej restauracji to będzie wiedział o czym mowa. Jest pomysł na podanie i różnorodność, ale jest problem z włożeniem w to trochę serca.
  • Osobiście lubię wstać rano i skoczyć na basen lub siłownie. Jeśli ktoś przyjechał w celach biznesowych to zapewne też. Niestety basen i siłownia otwierają się dopiero o 8:00 a zamykają o 21:00. Jest to problematyczne też jeśli cały dzień szusujecie na stoku, a wieczorem chcecie skorzystać z sauny.
  • Temperatura w pokoju to jedyne 25,5 stopnia. Niestety nie ma możliwości ochłodzić pokoju poprzez zmianę temperatury (jest termostat) - zostaje tylko wywietrzenie do oczekiwanej temperatury. I tak codziennie. Prośby, aby ktoś przyszedł do pokoju i ogarnął te ograniczenie na termostacie nie odniosły żadnego skutku.
  • Kolejka do recepcji czasami wydłuża się do 40 min oczekiwania. Obsługują 2-3 osoby a kolejne 2-3 siedzą i czekają bezczynnie, bo są od obsługi sal konferencyjnych (może taka polityka). Taki czas oczekiwania jest dość irytujący. Próba dodzwonienia się na recepcję często graniczy z cudem.

Mimo wszystko wyjazd bardzo nam się spodobał. Faktycznie jest to miejsce, z którego pod napływem atrakcji nawet nie ma kiedy wyjść 🙂

Hotel jest zlokalizowany w świetnym miejscu Karpacza, bo zaledwie „rzut beretem” mamy do kolei na Kopę, szlaków turystycznych oraz do wyciągu dla narciarzy.

Po opiniach spodziewałem się tutaj czegoś innego. Lekko się zawiodłem. Cena nie do końca jest adekwatna do jakości oferowanych usług. Wypróbujemy jeszcze inne hotele z pod tej marki (Mikołajki, Wisła), ale nie wiem czy Gołębiewski w Karpaczu będzie jeszcze naszym celem podróży.

0
Końcowa ocena w skali 1/10

Post Author: Wrojciec

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *