Site Loader
Majaland atrakcje

Tę pszczółkę, którą tu widzicie… spotkacie w Kownatach. Jest ktoś kto nie zna pszczółki Mai? Maję, Gucia, Filipa czy Teklę znają młodsi i starsi – całe pokolenia. I taki też jest Majaland. Jest to miejsce stworzone z myślą o całych rodzinach – od małego dziecka po babcię i dziadka.

Najogólniej mówiąc, jest to rodzinny park rozrywki składający się z placów zabaw, karuzel czy basenów z kulkami. Atrakcje w 90% są stylizowane na klimat pszczółki Mai.

Majaland ma to do siebie, że nijak nie leży blisko Wrocławia, a jednodniowa wycieczka skutkuje łączną 5 godzinną podróżą samochodem. Jednak jest to miejsce położone na trasie, którą pokonujemy jadąc nad morze. My odwiedziliśmy Majaland, będąc w oddalonej ok 30 km Lubrzy – spokojnej wiosce nad jeziorem (przy okazji zdecydowanie polecam).

Lokalizacja

Ale do Majalandu wracając 😉 Jeśli posłuchacie się nawigacji to wylądujecie w Kownatach idealnie pod pomnikiem Matki Boskiej 🙂 Nas tak właśnie pokierowało. Ale bez obaw – kilkaset metrów jazdy dalej i ukaże Wam się duża hala. Przed nią znajduje się spory parking (płatny 10 zł) więc bez problemów wszyscy się pomieszczą.

Atrakcje

Część atrakcji znajduje się na zewnątrz a część w środku hali (większość), więc pogoda nie ma wpływu na pobyt. Hala nie jest klimatyzowana, lecz nie da się tego odczuć. Nie wiedziałbym o tym, gdybym nie przeczytał ich wpisu na ten temat.

Przy wejściu dziecko jest mierzone i w zależności od wzrostu dostaje odpowiednią pieczątkę.

Dany rodzaj pieczątki upoważnia do korzystania z określonych atrakcji. Przed każdą jest tabliczka, na której mamy zaznaczone kto może a kto nie. Obsługa dokładnie weryfikuje, a nawet jeszcze raz dokonuje pomiarów przed wejściem dziecka na atrakcję.

Od 1 metra wzwyż, dzieci mogą korzystać ze wszystkich atrakcji (poza nową – Wilkołak – 1,40m) – poniżej metra oferta staje się dość „okrojona”.

W określonych godzinach „na deskach teatru” pojawiają się nasi bohaterowie, którzy tańczą i pozwalają zrobić zdjęcia ze sobą. Te akcje (spektakl to zdecydowanie za duże słowo) odbywają się o określonych godzinach i raz po polsku a raz po niemiecku.

Dokładny opis atrakcji na stronie www

Wewnątrz

Mamy do dyspozycji przede wszystkim karuzele – m.in mały rollercoaster, wieża swobodnego opadania, karuzela łańcuchowa, karuzela żabki (skaczące), tratwę do przeciągania po wodzie, jednoosobowe łódki dla dzieci, plac zabaw dla maluszków, basen z piłeczkami, teatr i małpi gaj.

Zewnątrz

Tutaj są zlokalizowane: nowość Wilkołak – drewniana kolejka górska, wulkan po którym wchodzimy, „miasteczko ruchu” z samochodzikami elektrycznymi, wozy strażackie z których gasimy pożar budynku (pszczółka Maja?:) ), ujeżdżanie Filipa – dość pocieszna przejażdżka, drewniany i niepowtarzalny plac zabaw, farma Heidi oraz karuzela kwiatów.

Gastronomia

To jest zdecydowanie mój „faworyt” w kwestii żywienia ludzi jaki do tej pory spotkałem.

Jest tragicznie. Nie dość, że ceny są z kosmosu – i to z bardzo odległej galaktyki (hot dog 15 zł, zapiekanka 20 zł), to smak jest przepaskudny. Jest to centrum rozrywki skierowane głównie do dzieci, a w ofercie gastronomicznej mamy do wyboru tylko dania smażone na głębokim tłuszczu. Zbilansowany posiłek? Nie ma mowy. Jakieś warzywa? Zapomnijcie. Fryty i schabowy? Oczywiście. Z dodatkiem sosu z saszetki? Jak najbardziej. Ohyda, tragedia, katastrofa – PORAŻKA.

Wodę i napoje proponuję zabrać ze sobą, ponieważ koszt na miejscu jest kilkukrotnie zawyżony.

Całość ratuje mikrofala, która jest do dyspozycji wszystkich gości.

Naszym hitem wyjazdowym są zakupione tam lody na patyku i gałkowe, nie były to lody litrowe czy lody Magnum, był to zwykły BigMilk, Zapp, świder i w polewie czekoladowej. Koszt? 40 zł za 4 lody na partyku 🙂 Gałka loda kosztuje 9zł, lód kręcony 10 zł. Więc lody też zabierzcie ze sobą 🙂 🙂

Toalety

Głupio wypowiadać się o toaletach w jakiś superlatywach, ale jest świetnie. Mamy miejsca dostosowane dla mniejszych gości. Zarówno pisuary, sedesy i zlewy. Jest bardzo czysto.

Wygląd

Ktoś zadbał, aby to miejsce było stworzone w bajecznym stylu i idealnie mu się to udało. Jest po prostu ślicznie. Wszystkie miejsca są czyste i bardzo zadbane. Jest po prostu idealnie.

Odpoczynek

Wewnątrz (przy restauracji) oraz na zewnątrz znajduje się bardzo dużo krzesełek i stolików – bez problemu będziemy mogli chwilę odpocząć i przekąsić coś zabranego z domu 😉

Ogólne wrażenia

Miejsce bajkowe z atrakcjami skierowanymi dla całej rodziny. Klimat pszczółki Mai potrafi przywołać wspomnienia z dzieciństwa 😉 jest świetnie. Pobawi się tutaj dziecko, rodzice i dziadkowie – miejsce wręcz familijne.

Czy zawitamy kolejny raz? Kiedyś tak, ale patrząc na ilość atrakcji vs cena, częściej będziemy wybierali Energylandię.

0
Końcowa ocena w skali 1/10

Post Author: Wrojciec

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *