Site Loader

Pokaż dupę!

Jest słoneczne popołudnie, wraz z rodziną przebywam na plaży nad jeziorem. Jest dość gorąco, więc wszyscy, jak to w takim miejscu bywa, kąpiemy się czy robimy różnego rodzaju zamki z piasku.

„Nie do końca rozumiem otaczającą mnie rzeczywistość, ale liczy się tylko to, co tu i teraz. Żyję chwilą. Najważniejsze jest dla mnie to, że otaczają mnie moi najbliżsi. Przy nich zawsze czuję się pewnie i bez różnicy gdzie, zawsze dobrze się bawię. W sumie nie obchodzi mnie, czy jestem na odludnej plaży, czy w obleganym przez turystów mieście – ważne, że są oni.

Nie obchodzi mnie jak zareagują inni na to co robię. Wszyscy są mili, uśmiechnięci, nikt nigdy nie zrobi mi krzywdy. Każdy obok mnie mógłby zostać moim przyjacielem – bez różnicy czy to starszy Pan, Pani, czy chłopak zza czerwonego parawanu, absolutnie każdy.

Po chwili widzę, że ktoś mi się przygląda. Jest to starszy Pan, który opala się obok. Leży, patrzy i się uśmiecha. To jest mój kolejny przyjaciel, z pewnością. Jako, że lubię każdego, bez wyjątków, to może spróbuję się z nim pobawić. Pan się tylko uśmiecha. Nie chce się bawić, ale nie spuszcza ze mnie wzroku. No nic, idę się bawić gdzieś dalej. Alee… Pan zrobił zdjęcie. Na pewno chce sobie zostawić pamiątkę z tego miejsca i dość przypadkowo trafiłem w jego kadr. Jedno, drugie, trzecie ujęcie i Pan idzie do domu. Ja idę do mamy, ponieważ chcę już ubrać majteczki, bo jest mi niewygodnie gdy ciągle czuję w pupie piasek.”

Tak mógłby wyglądać wycinek z opisu dnia spędzonego przez małe dziecko, gdyby potrafiło pisać. Jako, że piszę ja, postanowiłem się z lekka wczuć w rolę małego dziecka aby do Was naskrobać. Brzmi kiepsko? Szczególnie moment ze starszym Panem i jego zdjęciami? Jeśli Cię śmieszy, to wróć do tego artykułu jak trochę dorośniesz.

Jeśli dalej nie wiesz o co chodzi, to chodzi o Ciebie. A głównie to o Twoje dziecko. A najbardziej szczegółowo to o jego pupę, i o to, że sam/a je rozbierasz do naga przy ludziach, o których nie masz najmniejszego pojęcia. W koło są ich dziesiątki, a nawet setki. Wśród nich bawi się Twoje dziecko, ale Ty nie masz pojęcia wśród kogo. To nie są same ciocie i wujkowie, to są obcy ludzie.

Nie widzisz w tym nic złego? Spokojnie, pedofile również. Myślisz, że ich nie ma obok Ciebie? To zainteresuj się tym, co robi „Łowca pedofilów” i ilu on sam ich wyłapał. Jeśli dalej temu nie wierzysz, to wejdź sobie na statystki policji i pooglądaj cyferki.

Drogi Tato – denerwuje Cię jak jakiś facet w klubie ślini się na widok Twojej kobiety? A co zrobisz, jeśli ten ktoś będzie przez całą imprezę ją obserwował. Ona sama, po kilkugodzinnej obserwacji  będzie czuła się bardzo nieswojo.  Nie wkur#!i Cię to? Znam reakcję większości facetów na tego typu sytuację. Na przyszły raz chciałbyś pewnie tego uniknąć, i będziesz nalegał, aby nie ubierała ciasnej mini, a sam będziesz dokładnie oglądał facetów obok.

Dlaczego tego nie zrobicie dla swojego dziecka? Przecież Waszym głównym celem jest zapewnienie rodzinie bezpieczeństwa. Wśród wielu ludzi wypuszczacie dziecko na golasa, aby się bawiło. Ale kur#!a po co? Bo będzie mu chłodniej od braku skrawka stroju kąpielowego? A może martwisz się, że jego opalenizna będzie nierówna? Nie chcesz żeby czuło się skrępowane ubraniem? A może ma poznawać świat całym sobą?

Nie ma najmniejszych przeciwwskazań, aby dziecko spędziło czas na plaży w stroju kąpielowym czy pampersie. Jeśli będzie mu gorąco, to warto zapewnić kawałek cienia, chłodne napoje czy kąpiel w wodzie. Takie czynności z pewnością ostudzą ciało. Jeśli boisz się, że się odparzy, to zmieniaj mu pampersa co godzinę, a dla starszego kup dodatkowy strój kąpielowy który możesz zmienić lub zabierz dodatkowe pary majteczek, którym nic się nie stanie po eskapadach w piasku.

Nie wspomnę tutaj też o kwestii czysto estetycznej, gdzie ze względu na innych, nie wypada fundować im takiego widowiska. Tutaj najważniejszą kwestią jest wspomniane wcześniej bezpieczeństwo. Mógłbym jeszcze opisać kwestie zdrowotne, ale lekarzem nie jestem, jedynie zdrowy rozsądek mówi, że eksplorowanie świata gołą dupą na piachu nie koniecznie zostawi każde dziecko bez odbicia na zdrowiu.

Niejeden pomyśli – ale nawet gdyby już ten pedofil był, to nie zrobi mojemu dziecku krzywdy. No może nie w tej chwili. Ale pamiętaj, że on się nakręca latami i brędzluje się myśląc o Twoim dziecku. Prędzej czy później zacznie mu czegoś brakować i postanowi wyobrażenia przekształcić w czyny. Zgwałci. Myślisz, że nie jesteś częścią tej układanki? To pamiętaj że takich układanek na świecie w jednej chwili są tysiące. Mam nadzieję, że nigdy nie trafisz do jednej z nich. Ale pamiętaj jedno, jeśli się decydujesz, żeby całemu światu pokazać nagość swojej pociechy to Twoje zachowanie może mieć pośredni wpływ na to, że kiedyś jakieś dziecko będzie cierpieć.

Nim podasz dziecku gorącą zupę to ją próbujesz czy nie jest za ciepła? No to może nim je wypuścisz nago na plażę, to też ściągniesz majtki. Jesteś kozak? No to pokaż dupę! 

Post Author: Wrojciec

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *